cze 11

SZgodnie z zapowiedzią powracam do tematu najnowszej części Terminatora, którą miałem przyjemność wczoraj obejrzeć. Tak – mimo kilku większych uwag – przyjemność. Kibicowałem projektowi od początku, gdy udostępniony był jedynie blog twórców. Doceniam ich zaangażowanie, innowacyjność i poważne podejście do tematu. Film jest dobry. Ale…

Główny „problem” polega na tym, że James Cameron nakręciwszy drugą część Terminatora, podniósł poprzeczkę bardzo wysoko. Zbyt wysoko dla niedoświadczonych, acz ambitnych twórców. Kontynuowanie arcydzieł jest kuszące z czysto marketingowego punktu widzenia, jednak pod względem artystycznym jest wyjątkowo ryzykowne. Oczywiście zdarza się nakręcenie części trzymającej, bądź przewyższającej poziom oryginału. Udowodnił to chociażby sam Cameron prezentując „Aliens”, jednak do osiągnięcia takiego sukcesu potrzeba czegoś więcej niż chęci. Tego właśnie zabrakło McG. (more…)